Wybierz język

Polish

Down Icon

Wybierz kraj

France

Down Icon

Zeznania. Sprawa Naomi Musengi: jej siostra wspomina „walkę” prawną rok po procesie operatora pogotowia ratunkowego.

Zeznania. Sprawa Naomi Musengi: jej siostra wspomina „walkę” prawną rok po procesie operatora pogotowia ratunkowego.

Rok po procesie w tej sprawie, który przyciągnął uwagę całego kraju, siostra Naomi Musengi wspomina sześć lat postępowania sądowego, które jej rodzina znosiła ze spokojem i rozczarowaniem. Gdyby sprawa nie ujrzała światła dziennego, nie doszłoby do jej ugody, mówi Louange Musenga.
Naomi Musenga zmarła 29 grudnia 2017 roku, po tym jak wezwała pogotowie ratunkowe, nie traktując jej poważnie. Zdjęcie: DR

Naomi Musenga zmarła 29 grudnia 2017 roku, po tym jak wezwała pogotowie ratunkowe, nie traktując jej poważnie. Zdjęcie: DR

To symboliczny przykład dramatów, jakie mogą rozegrać się w medycynie ratunkowej . Przypadek, który wstrząsnął ludźmi spoza świata medycyny i wywołał reakcje aż do najwyższych szczebli władzy. Naomi Musenga zmarła 29 grudnia 2017 roku w Strasburgu (Dolny Ren) po wezwaniu na oddział Samu 67, którego leczenie okazało się katastrofalne, a operator kpiąco podchodził do sprawy, nie traktując poważnie 22-latki, która skarżyła się na silne bóle brzucha i jąkała się, że umrze.

Dopiero sześć i pół roku później, w lipcu 2024 roku, operatorka pogotowia ratunkowego, jedyna osoba sądzona w tej sprawie, została skazana na rok więzienia w zawieszeniu za nieudzielenie pomocy osobie w niebezpieczeństwie. Wyjaśniając, że jest „u kresu sił” w kontekście chronicznych niedoborów kadrowych, oskarżona podkreśliła jednak niedociągnięcia SAMU i presję, jaką można wywierać na jej pracowników, co ułatwia popełnianie błędów diagnostycznych.

„Moja siostra stała się aktem”

Rok później jej siostra Louange nie żywi ani goryczy, ani satysfakcji z powodu tej długiej batalii prawnej, z której ona i jej rodzina wyszły „wyczerpane”. „To była walka” – wyjaśnia 33-latka, dla której chodziło o poszukiwanie „odpowiedzialności i prawdy”, ale także „pokoju”. Nawet jeśli w jej oczach „nie wszyscy odpowiedzialni zostali osądzeni w sądzie”, mówi, że jest względnie spokojna, na ile to możliwe, i pomimo śmierci ojca rodziny, która nastąpiła w 2022 roku. „Musiałam się przespać po procesie” – wyjaśnia Louange Musenga. „Moja siostra stała się aktem na lata. Dziś myślę o niej z mniejszym dystansem. Mam wspomnienia z nią związane”. Jej „frustracja” pozostaje jednak realna. Pojawia się, gdy widzi, że „wciąż są ofiary” incydentów medycznych z udziałem Samu .

Jednak śmierć Naomi, która była przedmiotem dochodzenia prowadzonego przez Dyrekcję Generalną ds. Spraw Społecznych, doprowadziła do utworzenia w 2019 r. dyplomu asystenta ds. regulacji medycznej. Minister zdrowia Agnès Buzyn zaapelowała również o lepszą harmonizację praktyk obsługi połączeń telefonicznych.

Sprawa, która nastąpiła po śmierci młodej kobiety ze Strasburga, „otworzyła oczy” ratownikom, przyznaje profesor Dominique Savary ze związku zawodowego Samu-Urgences de France, który wspomniał również o utworzeniu stanowiska „opiekuna pokoju” w centrach obsługi telefonicznej. „Od tego czasu znacznie poprawiliśmy poziom reagowania” – uważa.

W Alzacji Louange Musenga pozostaje przekonana: „bez relacji medialnych nie byłoby procesu” po śmierci Naomi. Młoda kobieta nie twierdzi teraz, że może udzielać rad rodzinom, które doświadczyły podobnej tragedii. „Mam jednak pewną obserwację” – mówi. „Albo postanowimy nie wszczynać postępowania sądowego i musimy sobie wmówić, że to nic poważnego. Albo pójdziemy dalej, a potem musimy nauczyć się ograniczać, chronić siebie. Nauczyć się mówić stop”.

Le Bien Public

Le Bien Public

Podobne wiadomości

Wszystkie wiadomości
Animated ArrowAnimated ArrowAnimated Arrow